Wczoraj ostro pokłóciłaś się z Niallem.Zresztą między wami przez ostatnie dni nie układało się najlepiej.Kiedy chłopcy wyszli na próbę postanowiłaś wyjść na dłuuuugi spacer.Poszłaś w stronę parku dokładnie tam gdzie uwielbiałaś spędzać czas z Niallem.Usiadłaś na ławce i schowałaś swoją zapłakaną twarz w dłonie.Tak bardzo cierpiałaś,bałaś się że Niall dostawi cię dla innej,nie wiedziałaś czy on Cię dalej kocha..Było już bardzo późno, zastanawiałaś się czy chłopak przejął się i pomyślał o tym gdzie teraz jesteś.Miałaś cichą nadzieję że chociaż zadzwoni.Nagle usłyszałaś dźwięk telefonu,jednak na wyświetlaczu widniał numer Louisa:
L:[T.I] gdzie jesteś.? Martwimy się o ciebie.
T:Zaraz będę w domu. - Opowiedziałaś smutno
L:No mam nadzieję.
Rozłączyłaś się.Ze smutkiem pomaszerowałaś do domu miałaś nadzieję że Nialla akurat nie będzie.Gdy otworzyłaś drzwi było bardzo cicho...zbyt cicho.Wzruszyłaś ramionami i poszłaś do swojego pokoju,usiadłaś na łóżku i zaczęłaś płakać.Po chwili usłyszałaś huk za oknem.Podejrzliwie podeszłaś do okna i zobaczyłaś w ogrodzie twojego Nialla który śpiewa pod twoim oknem.Szybko zbiegłaś do ogrodu.Zobaczyłaś Nialla, z ogromnym bukietem kwiatów jaki kiedykolwiek widziałaś.Podszedł do Ciebie i powiedział:
N:Zachowałem się jak prawdziwy drań,naprawdę nie chciałem cię skrzywdzić.Nie dzwoniłem i nie pisałem do ciebie bo zastanawiałem się jak Cię przeprosić.A więc...Przepraszam.!
T:Niall czy ty mnie kochasz?
N:Przecież zawsze cię kochałem,kocham i będę kochał...już zawsze.!Czy mi wybaczysz?
T:Oczywiście!Kocham Cię.Ja też cię przepraszam za wszystko.Naprawdę Cię kocham.
Pocałowaliście się namiętnie.Cały wieczór spędziliście razem.Nie zabrakło też wygłupów Louisa,Zayna,Liama i Harrego którzy niby nic nie widzieli i nie słyszeli :) To był najlepszy wieczór twojego życia.Z Niallem tworzycie piękną parę.A zespół One Direction odnosi ogromne sukcesy.
sobota, 26 maja 2012
poniedziałek, 7 maja 2012
Trzynasty imagnin :
Dwa lata temu zerwałaś z Louisem , ponieważ doszły do ciebie wiadomości , że cie zdradza, on za wszelką cenę udowadniał że to nie jest prawda, zapomniałaś już o nim . Obecnie zaczynasz nowe życie, z nowym partnerem! Ma na imię Liam. To uroczy chłopak który dba o ciebie i o twoje potrzeby. Kochacie się szczerą miłością.Zespół One Direction jeszcze nie istniał. Spacerowaliście długimi, ciepłymi nocami, Liam zarzucał na ciebie swoją bluzę. Całowaliście się przy świetle księżyca, było to twoje spełnienie marzeń. Twój książę miał wielki talent, mianowicie cudnie śpiewał. Sama go zresztą namówiłaś, aby zgłosił się do x-factora. Przewidziałaś mu przyszłość, że gdy on już będzie sławny, kupicie piękny domek na plaży na małej wysepce, tam wasze dzieci będą dorastały, a potem się tam razem zestarzejecie!Liam przeszedł casting, kibicowałaś mu podczas każdego występy, byłaś z niego dumna jak mało kto. Jurorzy zaproponowali twojemu chłopakowi i 4 nieznajomym chłopakom, że jeżeli chcą spełnić swoje marzenia muszą stać się zespołem. Oni bez zastanowienia się zgodzili, muzyka to było ich całe życie.Wszyscy się zaprzyjaźnili, było im razem dobrze. Również ty uczęszczałaś w spotkaniach. Jeden z nich wydawał ci się całkiem znajomy, nawet bardzo. Chłopak chciał zamienić z tobą słówko na osobności. Poznał cię od razu, Jego pierwszymi słowami było:- To ty! Jejku jesteś piekniejsza jeszcze bardziej, jak ja mogłem cię stracić! byłem głupi
Na co ty odpowiedziałaś:
- Louis owszem mogłeś być bardziej uważny, wybacz ale Liam czeka na mnie.
Chłopak momentalnie posmutniał. Gdy usiadliście z powrotem na miejscach, dziwnie się zachwowywaliście. Od razu Harry to zauważył. Próbował pytać co się stało, jednak wy milczeliście.Po chwili nie wytrzymałaś i powiedziałaś:
- Tak, przyznam się wam wszystkim do czegoś, Louis to mój były, ale nic już mnie z nim nie łączy.
Zdenerwowany Liam nie chcial ci wierzyć , myślał, że przez cały czas go okłamywałaś!Był pewien, że coś cię jeszcze z nim łączy. Chłopak wyszedł, próbowałaś go zatrzymać ale na marne. Odrzekłaś tylko do Louisa :
- Nienawidzę cię! Po co wgl. z tobą chodziłam! Marnujesz moje nowe życie!
Harry, Niall i Zayn odrzekli:
-Stary miałeś taką laskę i czemu ją straciłeś?
On odrzekł-
Zdradziłem ją, było minęło, jednak mimo upływu dwóch lat dalej ją kocham! i będę o nią walczył.
Przez następne parę tygodni Liam i Louis walczyli o ciebie zacięcie! Jednak twoje serce należało tylko do Liama, kochałaś go z całego serca. Czułaś, że to przez ciebie zespół One Direction się rozpada, chłopcy cały czas się kłócili, zaprosiłaś ich wszystkich do siebie i powiedziałaś:
- mam dla was wiadomość, wyjeżdzam stąd! Czuję, że jestem przyczyną waszych nie porozumień! Liam pamiętaj, że cię kocham i zawszę będę, na pewno mnie ujrzycie na waszych koncertach! Zapamiętam was na zawsze!
Z płaczem wybiegłaś!
Bez weny! no ale cóż, opinię proszę w komentarzach :)
sobota, 28 kwietnia 2012
Dwunasty rozdział:
Byłaś z Zaynem już od roku, dziś jest pierwszy dzień wakacji, które zamierzasz spędzić w górach pod namiotami u boku swojego chłopaka i waszych wspólnych przyjaciół: Niall, Harry, Liam, Louis czyli członkowie One Direction :) Pogoda wam dopisywałą, bawiliście się świetnie, graliście w lotki, zbieraliście jagody, paliliście wspólne ogniska na których Niall grywał na swojej gitarze. Jednak zauważasz, że Zayn zachowuje się dziwnie, nie wiesz o co mu chodzi, postanawiasz się tego dowiedzieć. Gdy Zayn poszedł do swojego namiotu podeszłaś do czwórki chłopaków i zapytałaś o jego zachowanie, jednak oni nie chcieli ci nic powiedzieć. Martwiłaś się o swojego ukochanego, wieczorem, gdy poszliście na wspólny spacer przy świetle księżyca chłopak milczał, zauważyłaś, że Zayn już nie pali. Byłaś zadowolona, że ciągłe twoje kazania poskutkowały, jednak budziło to w tobie podejrzenia. Chłopak wyjął pierścionek z brylantem z bluzy, klęknął na kolano i powiedział: [T.I] zostaniesz panią Malik? Kocham cię kotku nad życie, myślę o tobie całą noc i cały dzień. Na co ty odrzekłaś : Tak ! Chce spędzić z tobą resztę mojego życia! Chłopcy pogratulowali wam, kłócili się kto będzie światkiem na waszym ślubie. Jednak wciąż w głowie miałaś jedną myśl: czemu Zayn zachowuje się tak dziwnie!?... Gdy czarno włosy chłopak zbliżył się do ciebie i chciał cię pocałować odsunęłaś się od niego, byłaś przekonana, że z tobą jest coś nie tak.Zaczęłaś zadawać mnóstwo różnych pytań, na myśl przychodziła ci tylko zdrada! Jednak chłopak zaczął się wzbraniać, przyznał się do tego. Usprawiedliwiał się, ze za dużo się napił.http://www.youtube.com/watch?v=r3w6iUMS7LQ&ob=av2e
Do twoich oczu napłynęły łzy, odrzekłaś tylko :
Pierwsze mi się oświadczasz a teraz to! Jesteś już skończony! Nie na widzę cię!"
i pobiegłaś w stronę pola campingowego. Zayn przepraszał cię, jednak ty nie chciałaś już go słyszeć, poprosiłaś chłopaków by go przyjęli do swoich namiotów, chciałaś być sama. Harry przyszedł do ciebie i cię pocieszał, dodawał ci wiele otuchy. Rano, gdy wszyscy już wstali zauważyli, że cie nigdzie nie ma. Zayn był przekonany, żę odjechałaś poprosił resztę chłopców żeby mu pomogli cię odnaleźć. W tym czasie ty siedziałaś na kamieniu i ocierałaś łzy bluzą Nialla którą ci pożyczył tamtego wieczoru. Znalazł cię Liam, nalegał abyś z nimi wróciła, ty jednak chciałaś znaleźć się jak najdalej od nich! Miałaś tego wszystkiego dość. W głowie miałaś myśli samobójcze, niedaleko była skarpa, rozpędziłaś się i skoczyłaś z niej! Liam nie zdążył cię złapać, było już za późno leżałaś bez ruchu, czułaś jak robi ci się coraz zimniej, widziałaś tunel a w nim światełko. Na szczeście Liam zdążył powiadomić pogotowie, przyjechali w samą porę.W szpitalu, gdy otworzyłaś oczy zobaczyłaś piątkę chłopaków, którzy czuwali nad tobą całą noc. Miałaś dość widoku Zayna, chciałaś aby wyszedł jednak poprosił chłopców, żeby wyszli na chwile. Usiadł obok ciebie, chwycił cię za rękę i powiedział z załzawionymi oczyma:
- "Chciałem ci to już dawno powiedzieć, nie palę już, ponieważ.... jestem .. cięzko chory! Mam raka płuc, chcę spędzić te ostanie chwile tylko z tobą, kocham cię i nigdy nie odpuszczę!
Louis, jak to Louis podsłuchiwał, dowiedział się, że jedne z nich jest cięzko chory! Wszyscy byli załamani a jednocześnie źli dlaczego im tego nie powiedział. Zaynowi zrobiło się słabo, Harry pobiegł po lekarza! Położyli go obok twojego łóżka. Obydwoje leżeliście w szpitalu. Mieliście dużo czasu na wyjaśnienie sobie wszystkiego. Zayn czuł, że jest z nim coraz gorzej wydusił z siebie ostatki słów:
- wybaczasz mi.?! Kocham cię! wiedz o tym! Nawet jeśli mnie tu zabraknie będę zawsze w twoim sercu i myślach! Liczę na to, że tam na górze sie spotakamy i wtedy już wiecznie będziemy razem.
Serce mu przestało bić ty na ten widok wybuchłaś płaczem, po czym czułaś jak krew napływa ci do mózgu, miałaś zawal. Umarliscie oboje trzymając się za ręce, wybaczyłas mu. Gdy Niall, Liam, Louis i Harry dowiedzieli się o tej wiadomości zostali załamania! Ich zespół o mało co się nie rozpadł! Tearz ty i Zayn cieszycie się sobą już na wieki! Z góry spoglądacie na chłopców! <3
Do twoich oczu napłynęły łzy, odrzekłaś tylko :
Pierwsze mi się oświadczasz a teraz to! Jesteś już skończony! Nie na widzę cię!"
i pobiegłaś w stronę pola campingowego. Zayn przepraszał cię, jednak ty nie chciałaś już go słyszeć, poprosiłaś chłopaków by go przyjęli do swoich namiotów, chciałaś być sama. Harry przyszedł do ciebie i cię pocieszał, dodawał ci wiele otuchy. Rano, gdy wszyscy już wstali zauważyli, że cie nigdzie nie ma. Zayn był przekonany, żę odjechałaś poprosił resztę chłopców żeby mu pomogli cię odnaleźć. W tym czasie ty siedziałaś na kamieniu i ocierałaś łzy bluzą Nialla którą ci pożyczył tamtego wieczoru. Znalazł cię Liam, nalegał abyś z nimi wróciła, ty jednak chciałaś znaleźć się jak najdalej od nich! Miałaś tego wszystkiego dość. W głowie miałaś myśli samobójcze, niedaleko była skarpa, rozpędziłaś się i skoczyłaś z niej! Liam nie zdążył cię złapać, było już za późno leżałaś bez ruchu, czułaś jak robi ci się coraz zimniej, widziałaś tunel a w nim światełko. Na szczeście Liam zdążył powiadomić pogotowie, przyjechali w samą porę.W szpitalu, gdy otworzyłaś oczy zobaczyłaś piątkę chłopaków, którzy czuwali nad tobą całą noc. Miałaś dość widoku Zayna, chciałaś aby wyszedł jednak poprosił chłopców, żeby wyszli na chwile. Usiadł obok ciebie, chwycił cię za rękę i powiedział z załzawionymi oczyma:
- "Chciałem ci to już dawno powiedzieć, nie palę już, ponieważ.... jestem .. cięzko chory! Mam raka płuc, chcę spędzić te ostanie chwile tylko z tobą, kocham cię i nigdy nie odpuszczę!
Louis, jak to Louis podsłuchiwał, dowiedział się, że jedne z nich jest cięzko chory! Wszyscy byli załamani a jednocześnie źli dlaczego im tego nie powiedział. Zaynowi zrobiło się słabo, Harry pobiegł po lekarza! Położyli go obok twojego łóżka. Obydwoje leżeliście w szpitalu. Mieliście dużo czasu na wyjaśnienie sobie wszystkiego. Zayn czuł, że jest z nim coraz gorzej wydusił z siebie ostatki słów:
- wybaczasz mi.?! Kocham cię! wiedz o tym! Nawet jeśli mnie tu zabraknie będę zawsze w twoim sercu i myślach! Liczę na to, że tam na górze sie spotakamy i wtedy już wiecznie będziemy razem.
Serce mu przestało bić ty na ten widok wybuchłaś płaczem, po czym czułaś jak krew napływa ci do mózgu, miałaś zawal. Umarliscie oboje trzymając się za ręce, wybaczyłas mu. Gdy Niall, Liam, Louis i Harry dowiedzieli się o tej wiadomości zostali załamania! Ich zespół o mało co się nie rozpadł! Tearz ty i Zayn cieszycie się sobą już na wieki! Z góry spoglądacie na chłopców! <3
środa, 25 kwietnia 2012
Jedenasty rozdział :
Ty i twój chłopak Louis zamierzacie spędzić ze sobą cały dzień.Rano wstajesz bardzo wcześnie,szykujesz się i jesz śniadanie ktore przygotował Lou.Gdy wychodzicie z domu Louis oczywiście pakuje do twojej torebki 2 marchewki.
T:Lou co ty wyprawiasz.?
L:Przecież dzień bez marchewki jest dniem straconym :)
Ty się uśmiechasz a on całuje cię w policzek.Chodzicie po parku...Jednak podczas waszego spaceru nie brakuje fanek 1D,piszczących i błagających o autografy.Trochę cię to denerwuje ale nie dajesz tego po sobie poznać..Po spacerze Lou zabiera cię do jego ulubionej małej kawiarni.Zamawiacie kawę i siadacie przy stoliku.Lou wyciąga z twojej torebki marchewkę ,mówiąc do ciebie:
L:No i jak tam moja marcheweczko.?:D
T:Hmm...może być
L:Stało się coś.?
Jednak ty nie odpowiadasz wzrok masz wbity w podłogę.Zastanawiasz się czy powiedzieć chłopakowi co ci się nie podoba,jednak gdy zauważasz gromadkę dziewczyn gapiących się na was,czekając na wasz ruch z aparatem i zeszytem w ręku.Niepewnie mówisz:
T:Lou..nie wiem jak to ci powiedzieć ale wkurzają mnie te fanki 1D śledzące każdy nasz ruch...bardzo się cieszę że masz tłumy fanek,ale dla mnie robi się to dobijające.
L:Aaa..to wszystko tłumaczy.:)Nie zwracaj na nie uwagi...one po prostu ci zazdroszczą że masz przy sobie takie ciacho jak ja.!
T:Hahaha całkiem możliwe...Wiesz mam dość wrażeń na dziś.Może choćmy do domu włączmy jakiś film i cieszmy się sobą.:)
L: Dobrze.Ale przyznaj przystojny jestem :p
T:Tak a do tego cały mój.
L:<T.I> Kocham cię .!
T:Ja Ciebie też.
Gdy wracacie do domu siadacie na kanapie i wtuleni w siebie oglądacie film i rozmawiacie o waszej przyszłości... Na sam koniec spędzacie z sobą upojną noc!
T:Lou co ty wyprawiasz.?
L:Przecież dzień bez marchewki jest dniem straconym :)
Ty się uśmiechasz a on całuje cię w policzek.Chodzicie po parku...Jednak podczas waszego spaceru nie brakuje fanek 1D,piszczących i błagających o autografy.Trochę cię to denerwuje ale nie dajesz tego po sobie poznać..Po spacerze Lou zabiera cię do jego ulubionej małej kawiarni.Zamawiacie kawę i siadacie przy stoliku.Lou wyciąga z twojej torebki marchewkę ,mówiąc do ciebie:
L:No i jak tam moja marcheweczko.?:DT:Hmm...może być
L:Stało się coś.?
Jednak ty nie odpowiadasz wzrok masz wbity w podłogę.Zastanawiasz się czy powiedzieć chłopakowi co ci się nie podoba,jednak gdy zauważasz gromadkę dziewczyn gapiących się na was,czekając na wasz ruch z aparatem i zeszytem w ręku.Niepewnie mówisz:
T:Lou..nie wiem jak to ci powiedzieć ale wkurzają mnie te fanki 1D śledzące każdy nasz ruch...bardzo się cieszę że masz tłumy fanek,ale dla mnie robi się to dobijające.
L:Aaa..to wszystko tłumaczy.:)Nie zwracaj na nie uwagi...one po prostu ci zazdroszczą że masz przy sobie takie ciacho jak ja.!
T:Hahaha całkiem możliwe...Wiesz mam dość wrażeń na dziś.Może choćmy do domu włączmy jakiś film i cieszmy się sobą.:)
L: Dobrze.Ale przyznaj przystojny jestem :p
T:Tak a do tego cały mój.
L:<T.I> Kocham cię .!
T:Ja Ciebie też.
Gdy wracacie do domu siadacie na kanapie i wtuleni w siebie oglądacie film i rozmawiacie o waszej przyszłości... Na sam koniec spędzacie z sobą upojną noc!
wtorek, 24 kwietnia 2012
Dziesiąty rozdział
Od jakiegoś czasu postanowiłaś prowadzić zdrowy tryb życia. Codziennie rano uprawiałaś jogging w parku. Pewnego razu biegnąc potknęłaś się o kamień, który leżał przed tobą. Pomógł ci stać wysoki blondyn. Miał na sobie szare spodnie, granatową bluzę i ciemne okulary. Miałaś zdarte kolana i nadgarstki. Chciałaś jak najszybciej iść do domu, jednak przystojniak nie chciał cię puścić samą w takim stanie. Postanowił wziąć cie do siebie. Nie byłaś przekonana do końca, gdyż go nie znałaś. Lecz potrzebowałaś pomocy. Całą drogę chłopak milczał, wydawał ci się znajomy, gdy byliście na miejscu ściągnął bluzę i okulary. Dopiero wtedy przypomniało ci się, że znasz tę twarz. To był Niall Horan z zespołu 1D. Stanęłaś jak słup, a Niall uśmiechnął się miło do ciebie. Nie mogłaś uwierzyć we własne szczęście. Z trudem wypowiedziałaś:
-Niall Horan, to ty! Zawsze chciałam cię poznać.
a on odrzekł:
- No to teraz masz okazję. Możesz spędzić ze mną i chłopakami cały dzień.
Odpowiedziałaś bez zastanowienia:
- Muszę iść do szkoły, ale w sumie to jedyna okazja, żeby spełnić moje największe marzenie, zostaję!
Niall dał ci swoją bluzę, bo twoja była zdarta i cała zakrwawiona. Louis miał niezły z tego ubaw, widział, że między tobą a jego przyjacielem z zespołu coś iskrzy. Chłopcy przyjęli cię z radością do swojego domu. Świetnie się razem dogadywaliście. Niall był trochę nieśmiały, ale pomimo tego milo spędziliście czas razem. Byliście wspólnie na kręglach, na basenie, a potem na pizzy. Niestety dzień się już powoli kończył, więc chłopcy odwieźli cię do domu,chłopcy dali ci swoje numery. Niall nie chciał cię puścić do domu, nalegał abyś została z nimi już na zawsze. Bardzo cie polubił, było to widać gołym okiem.Jednak wasz kontakt nie urwał się. Zaprzyjaźniliście się i to bardzo. Codziennie biegaliście po parku , przy świetle księżyca, odpoczywaliście na ławce przy fontannie, przegadywaliście ze sobą dłuższy czas. Niall nie był ci już obojętny. http://www.youtube.com/watch?v=P27JIWSfXLM POLECAMY ODTĄD TĄ PIOSENKĘ!
Pewnego dnia, gdy szłaś do domu chłopców zauważyłaś jak blondyn żegnał się z jakąś dziewczyną, całując ją w czoło. Było ci bardzo smutno, czułaś się bardzo źle, nie mogłaś tego wytrzymać dlatego nagle urwałaś z nim kontakt. Niall wydzwaniał do ciebie całymi dniami i nocami. Nawet wysłał ci sms-a z wiadomością o ich koncercie w Polsce. Było to parę kroków od twojego domu.Do końca nie chciałaś na niego iść. Jednak w ostatniej chwili zdecydowałaś się pójść i stanąć w niewidocznym miejscu, tak aby Niall cię nie zauważył. Mieli już grać ostatnią piosenkę, bardzo się zdziwiłaś bo wtedy Harry powiedział, że na koniec będzie specjalna dedykacja. Niall wziął mikrofon i bukiet róż do reki i powiedział:
- Tej piosenkę dedykuje mojej przyjaciółce[T.I], wiem że tu jesteś bo taką piękność nawet na końcu świata zauważę.
Zayn i Liam wyciągnęli cię siłą na scenę! Niall mówił dalej:
- Może się ośmieszę, ale czuję coś do ciebie więcej niż tylko przyjaźń, nic nie poradzę to uczucie mnie przerasta. [T.I] kocham cię i nigdy nie przestanę! Będziesz moją księżniczką?
Głos mu drżał, bał się twojej reakcji. Z płaczem ledwo wymówiłaś słowo T...AAA..A.KK! Wasze usta złączyły się w czuły pocałunek, a cała publiczność biła wam brawo. Inne fanki były smutne ale jednocześnie cieszyły się z waszego szczęścia! Niall chwycił cie w objęcia i kręcił się z tobą. Byłaś najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Jednak jedna rzecz nie dawała ci spokoju. Kim była ta dziewczyna? Okazało się, że to starsza siostra Harego, która radziła Niallowi jak ci wyznać miłość. Wasze uczucie stawało się coraz to bardziej mocniejsze! Była to prawdziwa miłość, a nie ZAUROCZENIE!
-Niall Horan, to ty! Zawsze chciałam cię poznać.
a on odrzekł:
- No to teraz masz okazję. Możesz spędzić ze mną i chłopakami cały dzień.
Odpowiedziałaś bez zastanowienia:
- Muszę iść do szkoły, ale w sumie to jedyna okazja, żeby spełnić moje największe marzenie, zostaję!
Niall dał ci swoją bluzę, bo twoja była zdarta i cała zakrwawiona. Louis miał niezły z tego ubaw, widział, że między tobą a jego przyjacielem z zespołu coś iskrzy. Chłopcy przyjęli cię z radością do swojego domu. Świetnie się razem dogadywaliście. Niall był trochę nieśmiały, ale pomimo tego milo spędziliście czas razem. Byliście wspólnie na kręglach, na basenie, a potem na pizzy. Niestety dzień się już powoli kończył, więc chłopcy odwieźli cię do domu,chłopcy dali ci swoje numery. Niall nie chciał cię puścić do domu, nalegał abyś została z nimi już na zawsze. Bardzo cie polubił, było to widać gołym okiem.Jednak wasz kontakt nie urwał się. Zaprzyjaźniliście się i to bardzo. Codziennie biegaliście po parku , przy świetle księżyca, odpoczywaliście na ławce przy fontannie, przegadywaliście ze sobą dłuższy czas. Niall nie był ci już obojętny. http://www.youtube.com/watch?v=P27JIWSfXLM POLECAMY ODTĄD TĄ PIOSENKĘ!Pewnego dnia, gdy szłaś do domu chłopców zauważyłaś jak blondyn żegnał się z jakąś dziewczyną, całując ją w czoło. Było ci bardzo smutno, czułaś się bardzo źle, nie mogłaś tego wytrzymać dlatego nagle urwałaś z nim kontakt. Niall wydzwaniał do ciebie całymi dniami i nocami. Nawet wysłał ci sms-a z wiadomością o ich koncercie w Polsce. Było to parę kroków od twojego domu.Do końca nie chciałaś na niego iść. Jednak w ostatniej chwili zdecydowałaś się pójść i stanąć w niewidocznym miejscu, tak aby Niall cię nie zauważył. Mieli już grać ostatnią piosenkę, bardzo się zdziwiłaś bo wtedy Harry powiedział, że na koniec będzie specjalna dedykacja. Niall wziął mikrofon i bukiet róż do reki i powiedział:
- Tej piosenkę dedykuje mojej przyjaciółce[T.I], wiem że tu jesteś bo taką piękność nawet na końcu świata zauważę.
Zayn i Liam wyciągnęli cię siłą na scenę! Niall mówił dalej:
- Może się ośmieszę, ale czuję coś do ciebie więcej niż tylko przyjaźń, nic nie poradzę to uczucie mnie przerasta. [T.I] kocham cię i nigdy nie przestanę! Będziesz moją księżniczką?
Głos mu drżał, bał się twojej reakcji. Z płaczem ledwo wymówiłaś słowo T...AAA..A.KK! Wasze usta złączyły się w czuły pocałunek, a cała publiczność biła wam brawo. Inne fanki były smutne ale jednocześnie cieszyły się z waszego szczęścia! Niall chwycił cie w objęcia i kręcił się z tobą. Byłaś najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Jednak jedna rzecz nie dawała ci spokoju. Kim była ta dziewczyna? Okazało się, że to starsza siostra Harego, która radziła Niallowi jak ci wyznać miłość. Wasze uczucie stawało się coraz to bardziej mocniejsze! Była to prawdziwa miłość, a nie ZAUROCZENIE!
niedziela, 22 kwietnia 2012
Dziewiąty rozdział

Polecamy tą piosenkę do tego imagina:
Twój najlepszy przyjaciel Niall jest członkiem zespołu One Direction,za którym szalejesz. Niall dziś właśnie wyjeżdża z zespołem w trasę koncertową...czujesz się okropnie bo opuszcza cię twój przyjaciel do którego zaczynasz czuć coś więcej ,jednak nie chcesz mu tego powiedzieć.Rano z bólem serca idziesz na ostatnie spotkanie z Niallem.Z trudem powstrzymujesz się od łez.Kiedy przychodzi ta chwila kiedy Niall musi już odejść ty bez namysłu rzucasz mu się w ramiona z płaczem...wiesz że go tracisz.On jednak przytula cię ,do jego oczu napływają łzy po czym dodaje "obiecuję że codziennie będę dzwonił do cb i ...i będę tak okropnie za tobą tęsknił,wiedz że będę o tobie pamiętał i niedługo się spotkamy..zobaczysz spotkamy się szybciej niż myślisz."Kiwasz twierdząco głową i dajesz mu całusa w policzek,po czym on siada do samochodu i odjeżdża.Czujesz się okropnie..Mijają tygodnie.Coraz więcej słychać o One Direction...Jednak pewnego dnia Niall nie dzwoni...czujesz że o tobie zapomniał.Niepewnie wybierasz jego numer i dzwonisz...Kiedy słyszysz w telefonie jego głos od razu wybuchasz płaczem...nie możesz dłużej ukrywać swojej miłości i mówisz"Niall posłuchaj nie chciałam powiedzieć ci tego w taki sposób ale już nie mogę tak tego ciągnąć...b..bb..bo ja cię kocham...czuję do ciebie coś więcej...przepraszam.!"Po tych słowach od razu się rozłączasz i wybuchasz jeszcze większym płaczem.Mijają 2 dni,Niall nie daje znaku życia...Boisz się że to już wasz koniec.Wieczorem siedzisz sama w domu i oglądasz tv starając się o wszystkim zapomnieć.Nagle słyszysz pukanie do drzwi,otwierasz je i nie wierzysz własnym oczom.Przed tobą stoi Niall trzymający ogromny bukiet kwiatów.Słyszysz jego spokojny i ciepły a zarazem speszony głos"<T.I> posłuchaj...ja..ja od dłuższego czasu byłem w tobie zakochany ale bałem się to powiedzieć.Obawiałem się że dla ciebie mogę być tylko i wyłącznie przyjacielem.Kiedy dzwoniłaś do mnie i powiedziałaś to wszystko zrozumiałem że musz ci to powiedzieć.<T.I> Kocham Cię .!!!!jesteś wyjątkowa zasze przy tobie mogę być szczęśliwy..nic tego nie zmieni,nawet to że mam mnóstwo fanek i jestem sławny.Zawsze będę twój"Po tych słowach wasze usta łączą się w namiętnym pocałunku.
Jesteście parą.Nic nie jest w stanie was rozłączyć.
Ósmy rozdział
Z Polski przeprowadzasz się do Londynu . Tam będziesz mieszkać ze swoją rodziną już na stałe . Chodzisz do 1 klasy liceum , na szczęście bardzo dobrze znasz Angielski i nie masz kłopotów z porozumiewaniem się . Pierwszy dzień w szkole jest dla ciebie trudny nikogo nie znasz . Idziesz po korytarzu do swojej szafki obok ciebie szafkę ma pewny chłopak za którym biegają wszystkie dziewczyny ty kompletnie nie wiesz kto to jest . Pod koniec dnia znów spotykasz nieznajomego obok szafek patrzy na ciebie dużymi zielonymi oczami
Po czasie zagaduje do ciebie :
,,cześć jestem Harry a ty ślicznotko ?,, Ty zbywasz go , myślisz , że to jakiś który może mieć każdą dziewczynę . Harry patrzy na ciebie dalej i mówi :
,,chodzimy razem do klasy powiedz mi jak masz na imię ,, Jego zielone oczy ciągle patrzące na ciebie sprawiają , że robi ci się ciepło jeszcze nigdy nie widziałaś tak pięknego i czułego chłopaka , potem przedstawiasz mu się . Zaprasza cie do knajpy i pyta :
,, ty naprawdę nie wiesz kim jestem ? ,, Odpowiadasz :
,, nie , nie wiem ale chyba już kiedyś cię widziałam ,, Harry uśmiecha się i nic dalej już nie mówi . Po godzinie miło spędzonego czasu wracasz do domu cała w skowronkach , postanawiasz sprawdzić kim na prawdę jest Harry włączasz komp patrzysz i oczom nie możesz uwierzyć Harry Styles jest to jeden z zespołu One Direction
Myślisz że to jakiś sen . Następnego dnia w szkole Harry z zaskoczenia całuje cię w policzek , rumienisz się . pytasz Harrego dlaczego nie powiedział ci o tym , że jest sławny , Harry odpowiada :
,, nic nie chciałem ci mówić dlatego że gdybyś się dowiedziała że jestem sławny to traktowałabyś mnie jak te wszystkie innne fanki , a tak to wiem że darzysz mnie prawdziwym uczuciem ,, Ty odpowiedziałaś :
,, Harry ty moja gwiazdeczko , jesteś kochany ,, Harry bierzę cię za rękę i mówi :
,, Jesteś tym o czym marzyłem zawsze mimo tego że jestem sławny nie biegasz za mną i nie prosisz mnie o autograf! Nie wiem jak ci to powiedzieć ale kocham Cię !! kotku . Ty mocno go przytulasz , całujesz w szyje i mówisz :
,,Ja Ciebie też kochanie ,,
Spóźniacie się na lekcję ale nic was to nie obchodzi bo razem jesteście strasznie szczęśliwi ! <3 Ze szkoły wracacie razem trzymając się za ręce . Harry odprowadza cię po dom i całuje w usta <3
Siódmy Rozdział

Dzisiejszy dzień zapowiada się bardzo udany.Masz bilet na koncert 1D i wejściówkę za kulisy...Jesteś ich największą fanką i nie możesz się doczekać spotkania z swoimi idolami.Najbardziej z całego zespołu podoba ci się Liam .Szykujesz się bardzo długo chcesz zrobić jak najlepsze wrażenie gdy spotkasz chłopaków .Robisz lekki makijaż,prostujesz włosy,zakładasz ulubioną koszulę w kratkę i jasne spodnie i conversy. Na koncercie jesteś jak najbliżej sceny,tańczysz jak szalona ,śpiewasz i wymachujesz rękami.Po koncercie ty i mnóstwo innych fanek znajdujecie się za kulisami.Czekasz z niecierpliwością na moment kiedy zobaczysz chłopców.Kiedy nadchodzi twoja kolej na zrobienie zdjęcia z chłopakami zaczynasz panikować i nie wiesz co mówisz.W końcu znajdujesz się obok chłopców.Stoisz jak wryta w ziemie i przyglądasz się na Liama.Po zrobieniu zdjęcia z 1D chcesz mieć autograf Liama. Niepewnie do niego podchodzisz i gapisz się mu prosto w oczy...On zauważa to bardzo szybko i mówi rozbawionym głosem do ciebie:
L:Hej jak się nazywasz.?
T:<T.I>
L:Bardzo podoba mi się twoja koszula w kratkę i to jak się na mnie patrzysz :)
Rumienisz się ale jednak nic nie odpowiadasz bo serce wali ci jak szalone...Prosisz go o autograf,jednak on dalej cię zagaduje a ty zachowujesz się jak byś miała za chwilę zemdleć.Wasze spotkanie dobiega końca...chłopcy kierują się do wyjścia.Jednak Liam dając ci autograf mówi do ciebie:
L:Wiesz..jesteś urocza mam nadzieję że się jeszcze nie raz spotkamy.
Po tych słowach daje ci do ręki karteczkę z swoim numerem telefonu ,po czym dorzuca;
L:Zazwyczaj nie daje fankom swojego numeru ale czuję że ty jesteś bardzo wyjątkowa.Zadzwoń jak najszybciej...Będę czekał :)
To najpiękniejszy moment twojego życia...Nie możesz się doczekać kiedy wejdziesz do swojego pokoju i zadzwonisz do Liama.Czujesz się jak najszczęśliwszą dziewczyna na świecie.
sobota, 21 kwietnia 2012
Szósty rozdział
Ty i twój chłopak Zayn zamierzacie spędzić razem cały dzień.Rano odwiedzasz chłopaków.Kiedy wchodzisz do domu kierujesz się w stronę kuchni.W kuchni jak zwykle widzisz Nialla opychającego się naleśnikami.W salonie dostrzegasz Harrego i Liama oglądających jakiś serial.Jednak nigdzie nie widzisz Zayna,w pewnej chwili zauważa cię Lou.
T:Hej Louis możesz mi powiedzieć gdzie mój Zayn.?;)
L: Taaa...my wszyscy wiemy gdzie on jest.Choć za mną.
Louis prowadzi cię na górę i wskazuje na drzwi do łazienki które są zamknięte.
L:Heeeeeeeejjjjj.! Zayn masz gościa.!Co ty robisz w tej łazience.? Siedzisz tam już 20 minut..
Po czym Lou odchodzi.Nagle słyszysz głos Zayna;
Z:<T.I> skarbie daj mi jeszcze 5 minut zaraz przyjdę.
T:Dobrze ,a więc czekam na ciebie na dole z chłopakami.
Gdy schodzisz na dół Liam pyta cię czy udało ci się odciągnąć Zayna z przed lustra.Ty kiwasz przecząco głową i siadasz obok Harrego oglądającego jakiś serial.Mija pół godziny a ty zaczynasz się denerwować,bo przecież już dawno miałaś wyjść gdzieś z Zaynem.Zdenerwowana chodzisz po pokoju pryglądając się na chłopców z nadzieją że twój ukochany zaraz zejdzie do was.W końcu widzisz w drzwiach Zayna uśmiechającego się do ciebie.Zaraz po tym Niall pyta go:
N: Co ty robisz przed tym lustrem.? Naprawdę tego nie rozumiem.
Zayn puszcza mu oczko i nic nie odpowiada,tylko podchodzi do ciebie daje ci całusa i mówi:
Z; Wybaczcie mi chłopcy ale musiałem to zrobić...Bo przecież muszę wyglądać dobrze przy takiej pięknej dziewczynie jak <T.I> ;)
Ty się rumienisz a Niall,Louis,Harry,Liam zadziornie się uśmiechają przyglądając się na waszą dwójkę.
Ty i Zayn w końcu wychodzicie z domu i kierujecie się w stronę parku.Po krótkim spacerze twój chłopak zabiera cię na miły obiad do restauracji,potem na kręgle a wieczorem idziecie do kina.Ty i Zayn jesteście zakochani w sobie po uszy.Wiesz że będąc z nim czeka cię wiele radości i niespodzianek...Wiesz dobrze że z Zaynem i jego dbałością o siebie nie można się nudzić.
Piąty Rozdział
Ty i twój chłopak Louis jesteście parą od roku.Ty to zwykła dziewczyna a Lou to członek One Direction.Jesteście za sobą bardzo szczęśliwi,czujesz i wiesz że Louis to ten jedyny...Pewnego dnia chłopak zabiera cię nad jezioro aby popływać łódką.Wyjeżdżacie bardzo wcześnie rano.Na miejscu jesteście dopiero koło południa.Widzisz że wszystko jest przygotowane.Nagle czujesz jak Louis cię obejmuje i mówi spokojnym głosem:
L:No to co marcheweczko .?Płyniemy.
T:Dobra skoro tak chcesz :)
Płyniecie łódką po środku jeziora i rozmawiacie na każdy temat.Po chwili Lou wyciąga z koszyka marchewki i zajada się nimi.Nagle chłopak wstaje i nie wiadomo czemu traci równowagę po czym wpada z pluskiem do wody.Widząc to zaczynasz panikować widzisz jak twoja miłość panicznie wymachuje rękami ,piszcząc jak dziewczyna i wypowiadając z krzykiem"widzę światło,widzę światło.!! Babciu idę do ciebie.!"Nie masz pojęcia co robić i bez zastanowienia wskakujesz do wody z nadzieją że uratujesz Lou.Kiedy przerażona podpływasz do tonącego chłopaka,on nagle przestaje tonąć i wrzeszczeć.Za to na jego twarzy pojawia się uśmiech..Nie masz bladego pojęcia co się dzieje...Słyszysz głos Lou:
L: <T.I> a więc tak...Chciałem aby chwila kiedy poproszę cię o rękę była oryginalna i nie zapomniana...
Wchodzicie przemoczeni na łódkę po czym Lou dodaję;
L:A więc jak już wcześniej wspomniałem...Pragnę abyś została panią Tomlinson .
T:Ty warjacie.! Prawie dostałam przez ciebie zawału.!
L:Taaak :d Ale przyznaj było całkiem ciekawie.
T:A co do twojej prośby to...to bardzo chętnie spędzę z tobą resztę mojego życia.
Po tych słowach wasze mokre usta łączą się w namiętnym pocałunku a chłopak wkłada na twój palec piękny pierścionek. Resztę dnia spędzacie ze sobą...Lou wieczorem przygotowuje romantyczną kolację...Ten dzień to najpiękniejszy dzień twojego życia.A oświadczyny jakie przygotował Louis uważasz za najlepsze,oryginalne i najromantyczniejsze jakie kiedykolwiek miały miejsce.Wasza przyszłość zapowiada się wspaniale :)
Czwarty Rozdział

Jesteście parą z Louisem już od roku. Lou jest dla ciebie bardzo czuły i opiekuńczy. Wszystko między wami świetnie się układa. Ty również bardzo mocno go kochasz. Opiekujesz się domem, a twój ukochany jest piosenkarzem wraz ze swoimi czterema kumplami - Liamem, Harrym, Niallem oraz Zaynem. Razem tworzą znany zespół - One Direction. Jesteś prawie, że na każdym ich koncercie. Pewnego dnia Louis zabrał cię do kina, a potem do restauracji na romantyczną kolację przy świecach. Na koniec twój przystojniak zabrał cię na wieczorny spacer po parku. Razem usiedliście na ławce przy stawie, w którym odbijał się blask księżyca. Louis wziął cię za rękę i posadził na swoich kolanach, po czym objął cię i zaczął mówić "Jesteś dla mnie światełkiem w wielkim tunelu, z którego nie mogę znaleźć wyjścia, kobietą mojego życia, zawsze to ty będziesz dla mnie najważniejsza, na 1 miejscu w mojej hierarchii. Pamiętaj o tym, że cię kocham ponad życie i zawsze będę przy tobie" po czym namiętnie cię pocałował. Zostaliście w parku jeszcze chwilę rozmawiając, obejmując i przytulając ze sobą. Potem spędziliście razem calutką noc. Parę dni później nie czułaś się za dobrze ... nie miałaś ochotę nic jeść, co chwilę robiło ci się niedobrze. Jeśli coś zjadłaś to po chwili wszystko zwracałaś z powrotem. Domyśliłaś się co może się dziać. Twoje przypuszczenia się potwierdziły - okazało się, że jesteś w ciąży z Louisem. Bardzo się tym przejęłaś, czułaś że zostaniesz z tym wszystkim sama i twój ukochany cię przez to zostawi. Cały dzień płakałaś, nie mogłaś dojść do siebie. Myślałaś co zrobić. Jednak po dłuższym zastanawianiu się doszłaś do wniosku, że musisz mu powiedzieć, w końcu to ojciec twojego dziecka. Długo czekałaś, aż Lou wróci z pracy. Siedziałaś w kuchni płacząc, nawet nie usłyszałaś gdy twój chłopak wrócił do domu. Kiedy usłyszał twój płacz od razu czym prędzej przybiegł do ciebie. Klęknął przed tobą, otarł łzy spadające na podłogę z twoich policzków i ze zmartwieniem zapytał "Co się dzieje, kochanie? Nie płacz już dobrze, jestem tu, przy tobie". Przytuliłaś go z całych sił, po czym postarałaś się w końcu coś z siebie wydusić. Odpowiedziałaś "b...bo...Louis... Jestem w ciąży z tobą, będziemy mieć dziecko" nie wytrzymałaś i wybuchnęłaś płaczem. Lou wziął cię na ręce i zaczął okręcać się we wszystkie strony. Ucieszył się, powiedział "W takim razie dlaczego płaczesz? Przecież będę tatą, to najszczęśliwsza chwila w moim życiu. Kocham cię moja mała księżniczko" To była dla was nie do określenia radość. Dla ciebie - bo jesteś pewna, że Lou cię nie opuści, a dla Louisa - bo nareszcie zostanie tatusiem i to z taką wspaniałą kobietą jak ty. Odtąd Louis opiekował się wami (tobą i małym dzieciaczkiem) jeszcze bardziej. Gdy przychodził z pracy najpierw całował ciebie, a potem wasze dziecko, patrząc na twój okrąglutki brzuszek. Często tak po prostu podchodził do ciebie klękał głaszcząc cię po brzuchu i mówiąc "Tatuś nie może się doczekać kiedy przyjdziesz na świat i nareszcie będzie mógł wziąć cię na ręce". Louis stał się najlepszym tatą na całym świecie. Nie pragnęłaś już niczego więcej zmieniać. Chciałaś żeby tak było już wiecznie.
Trzeci Rozdział
Był czerwcowy poranek, dzień podpisywania płyt i rozdawania autografów przez twoich idoli, ONE DIRECTION. Czekałaś na to od dłuższego czasu. Wystroiłaś się, wyprostowałaś włosy i zrobiłaś powalający makijaż. Zawsze miałaś przy sobie medalik w kształcie czterolistnej koniczynki. Dotarłaś do budynku, gdzie czekało na nich wiele fanek, kolejka była długa, lecz miałaś na myśli tylko to, że spotkasz swojego przystojniaka- Harrego. Nadeszła twoja kolej, serce biło ci coraz mocniej, drżącym głosem przywitałaś się z chłopcami . Byłaś wpatrzona głównie w Harrego. Jego zielone oczka i kręcone włoski zabierały ci dech w piersiach! Nie obchodziło cię to, że inne fanki krzyczały, że teraz ich kolej. Pożegnałaś się i odeszłaś. Nie dostrzegłaś, że podczas rozmowy upadł ci twój amulet szczęścia, podniósł go Harry i biegł za tobą co tylko sił w nogach, aby cię dogonić.Niestety fanki utrudniały mu spotkanie z tobą, Zorientowałaś się dopiero w domu, że nigdzie nie ma twojego medalika, byłaś spanikowana, ponieważ była to pamiątka rodzinna. Przeszukałaś wszystkie zakamarki, lecz bez skutków. Pogodziłaś się z tym, że już go nie znajdziesz. Na drugi dzień szykował się koncert w Krakowie, na który zamierzałaś pójść. Bawiłaś się świetnie. Pod koniec piosenki ,,Moments,, łzy lały ci się po policzkach, była to jedna z piosenek która cię wzruszała, do tego Harry zawołał:-Jeśli jest tu dziewczyna o cudnych brąz oczach i długich włosach, która zgubiła medalik, proszę wyjść na scenę. Zorientowałaś się, że chodzi o ciebie, wybiegłaś po schodkach na scenę, z radości i ekscytacji pocałowałaś Harrego. Chłopak się zarumienił. Za kulisami skupiał swój wzrok tylko na tobie. Louis, Zayn, Liam i Niall wiedzieli o co mu chodzi, z pretekstem, że Paul ich woła zostawili was samych. Widocznie Harry się w tobie zakochał, nie ukrywając ty w nim też, Porwał cię w szarmancki sposób i wyraźnie uświadomił ci, że coś do ciebie poczuł. Nie byliście pewni czy coś z tego wyjdzie, gdyż nie znaliście się dobrze.Wasze ręce splotły się razem a usta połączyły się w długi i czuły pocałunek. Chcieliście dać sobie szansę. Zayn próbował wam przerwać sielankę, lecz na marne.Skupieni byliście tylko na sobie. Ciepłymi wieczorami chodziliście na długie spacery, w świetle księżyca. Harry zawsze odprowadzał cię pod sam dom, nawet podczas deszczu pożyczał ci swoją zadużą bluzę. Troszczył się o ciebie. Wasza miłość kwitła niczym stokrotki na wiosnę!
Dopiero zaczynamy prosimy o uwagi i opinie w komentarzach :)
czwartek, 19 kwietnia 2012
Drugi Rozdział
Budzisz się w szpitalu nie wiesz gdzie jesteś i co się z tobą stało , nagle podchodzi do ciebie lekarz i mówi : ,,Mieliście wypadek twoi rodzice nie żyją przykro mi ,,
Ty załamujesz się zaczynasz płakać dla ciebie życie już straciło sens . Po kilku dniach wracasz do domu , jest pusty dostałaś w nim zupełnie sama . Całymi dniami i nocami płaczesz . Twoim jedynym przyjacielem domu stał się teraz twój pies . Wieczorem siedzisz w jadalni , jesz kolację czujesz pustkę i strach , płaczesz . Nagle słyszysz że twoje drzwi do domu otwierają się myślisz kto to może być . Do jadalni wchodzi Niall twój były chłopak który rok temu wyjechał na praktyki do Londynu . Bierze cie na kolana i mówi : ,,Nie martw się zaopiekuje się tobą , przez ten cały rok myślałem tylko o tobie KOCHAM CIĘ" Ociera ci łzy płynące po policzku . Patrzy ci prosto w oczy . Ty jesteś szczęśliwa od razu przestajesz myśleć o tym co się wydawało , twoja twarz tryska radością , że jest osoba której na tobię bardzo zależy mimo tego iż wcześniej się rozstaliście . Po dwóch tygodniach wyjeżdzasz z nim do Londynu , tam Niall oświadcza ci się!
Ty załamujesz się zaczynasz płakać dla ciebie życie już straciło sens . Po kilku dniach wracasz do domu , jest pusty dostałaś w nim zupełnie sama . Całymi dniami i nocami płaczesz . Twoim jedynym przyjacielem domu stał się teraz twój pies . Wieczorem siedzisz w jadalni , jesz kolację czujesz pustkę i strach , płaczesz . Nagle słyszysz że twoje drzwi do domu otwierają się myślisz kto to może być . Do jadalni wchodzi Niall twój były chłopak który rok temu wyjechał na praktyki do Londynu . Bierze cie na kolana i mówi : ,,Nie martw się zaopiekuje się tobą , przez ten cały rok myślałem tylko o tobie KOCHAM CIĘ" Ociera ci łzy płynące po policzku . Patrzy ci prosto w oczy . Ty jesteś szczęśliwa od razu przestajesz myśleć o tym co się wydawało , twoja twarz tryska radością , że jest osoba której na tobię bardzo zależy mimo tego iż wcześniej się rozstaliście . Po dwóch tygodniach wyjeżdzasz z nim do Londynu , tam Niall oświadcza ci się!wtorek, 17 kwietnia 2012
Pierwszy Rozdział
Proponujemy tą piosenkę do tego imagina. http://www.youtube.com/watch?v=8g-QsGWLm9I
Jutro są twoje urodziny. Właśnie zasypiasz. Pokłóciłaś się dziś ze swoim najlepszym przyjacielem Harrym. Bez niego czujesz się na prawdę samotna, ale włączasz muzykę i postanawiasz jakoś zasnąć. Rano gdy się obudziłaś masz nadzieję, że to będzie miły dzień z prezentami, życzeniami. Jednak w szkole nikt się do ciebie nie odzywał. wszyscy zapomnieli o twoich urodzinach, nawet Harry.Ten dzień kończy się powoli - bez żadnych niespodzianek, to był chyba najgorszy dzień w twoim życiu. Akurat cała rodzina wyjechała na parę dni w góry. Byłaś sama jak palec w domu. Było coś ok. 21, właśnie się umyłaś, ubrałaś w swoją ulubioną piżamę. Postanowiłaś włączyć TV. Nagle wszystkie światła w domu zgasły, a nie wiadomo skąd zapaliły się świeczki. Bardzo się przeraziłaś. Z przerażeniem zaczęłaś rozglądać się po domu. Ni stąd ni zowąd zza kąta wyszedł Harry z bukietem róż i tortem śpiewający dla ciebie "STO LAT!" To tylko on jako jedyny o tobie nie zapomniał. Podszedł do ciebie i patrząc ci prosto w oczy powiedział "Wszystkiego najlepszego kochanie" Bardzo się ucieszyłaś, z radości rzuciłaś mu się na szyję. Wtedy Harry zagadał do ciebie jako pierwszy "Wiesz, już dawno pragnąłem ci to powiedzieć, ale dopiero teraz czuję, że to odpowiednia chwila. Bałem się twojej reakcji. Jesteś moim całym życiem, chcę swój każdy dzień spędzić przy tobie, u twego boku. Tylko ty się dla mnie liczysz, przy tobie czuję się sobą. Jesteś niesamowita i bardzo piękna. Czy zechcesz zostać moją dziewczyną?" Brakowało ci słów, ale wydusiłaś z siebie: "TAK! kocham cię Harry!" Harry od razu przeszedł do sedna sprawy i nim się obejrzałaś zaczął cię całować począwszy od pieszczot po szyi. Poczułaś się najszczęśliwszą kobietą na świecie, gdy jego usta dotknęły twoich ust. Całowaliście się tak namiętnie, że nie mogliście przestać. Poczułaś tylko jak Harry zaczął rozpinać twoją koszulę. Byliście tak na siebie napaleni, że spędziliście ze sobą bardzo upojną noc. Rano, gdy się obudziłaś zauważyłaś, że koło ciebie nie ma już ukochanego. Trochę się przestraszyłaś, jednak po chwili ujrzałaś swojego księcia, który niesie ci śniadanie do łóżka. Zaczął cię słodko karmić, a ty jego nawzajem, w końcu Harry zaczął pieścić twoje ciało i skończyło się to namiętnym pocałunkiem. Harry szybko się ubrał, ukląkł przed tobą i powiedział: "Do zobaczenia księżniczko, twój książę Harold musi już iść na zajęcia." Po czym pocałował cię w czoło. Ta noc to było spełnienie twoich marzeń.
To nasz pierwszy imagin liczymy na szczere oceny :)
Jutro są twoje urodziny. Właśnie zasypiasz. Pokłóciłaś się dziś ze swoim najlepszym przyjacielem Harrym. Bez niego czujesz się na prawdę samotna, ale włączasz muzykę i postanawiasz jakoś zasnąć. Rano gdy się obudziłaś masz nadzieję, że to będzie miły dzień z prezentami, życzeniami. Jednak w szkole nikt się do ciebie nie odzywał. wszyscy zapomnieli o twoich urodzinach, nawet Harry.Ten dzień kończy się powoli - bez żadnych niespodzianek, to był chyba najgorszy dzień w twoim życiu. Akurat cała rodzina wyjechała na parę dni w góry. Byłaś sama jak palec w domu. Było coś ok. 21, właśnie się umyłaś, ubrałaś w swoją ulubioną piżamę. Postanowiłaś włączyć TV. Nagle wszystkie światła w domu zgasły, a nie wiadomo skąd zapaliły się świeczki. Bardzo się przeraziłaś. Z przerażeniem zaczęłaś rozglądać się po domu. Ni stąd ni zowąd zza kąta wyszedł Harry z bukietem róż i tortem śpiewający dla ciebie "STO LAT!" To tylko on jako jedyny o tobie nie zapomniał. Podszedł do ciebie i patrząc ci prosto w oczy powiedział "Wszystkiego najlepszego kochanie" Bardzo się ucieszyłaś, z radości rzuciłaś mu się na szyję. Wtedy Harry zagadał do ciebie jako pierwszy "Wiesz, już dawno pragnąłem ci to powiedzieć, ale dopiero teraz czuję, że to odpowiednia chwila. Bałem się twojej reakcji. Jesteś moim całym życiem, chcę swój każdy dzień spędzić przy tobie, u twego boku. Tylko ty się dla mnie liczysz, przy tobie czuję się sobą. Jesteś niesamowita i bardzo piękna. Czy zechcesz zostać moją dziewczyną?" Brakowało ci słów, ale wydusiłaś z siebie: "TAK! kocham cię Harry!" Harry od razu przeszedł do sedna sprawy i nim się obejrzałaś zaczął cię całować począwszy od pieszczot po szyi. Poczułaś się najszczęśliwszą kobietą na świecie, gdy jego usta dotknęły twoich ust. Całowaliście się tak namiętnie, że nie mogliście przestać. Poczułaś tylko jak Harry zaczął rozpinać twoją koszulę. Byliście tak na siebie napaleni, że spędziliście ze sobą bardzo upojną noc. Rano, gdy się obudziłaś zauważyłaś, że koło ciebie nie ma już ukochanego. Trochę się przestraszyłaś, jednak po chwili ujrzałaś swojego księcia, który niesie ci śniadanie do łóżka. Zaczął cię słodko karmić, a ty jego nawzajem, w końcu Harry zaczął pieścić twoje ciało i skończyło się to namiętnym pocałunkiem. Harry szybko się ubrał, ukląkł przed tobą i powiedział: "Do zobaczenia księżniczko, twój książę Harold musi już iść na zajęcia." Po czym pocałował cię w czoło. Ta noc to było spełnienie twoich marzeń.To nasz pierwszy imagin liczymy na szczere oceny :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



