wtorek, 24 kwietnia 2012

Dziesiąty rozdział

Od jakiegoś czasu postanowiłaś prowadzić zdrowy tryb życia. Codziennie rano uprawiałaś jogging w parku. Pewnego razu biegnąc potknęłaś się o kamień, który leżał przed tobą. Pomógł ci stać wysoki blondyn. Miał na sobie szare spodnie, granatową bluzę i ciemne okulary. Miałaś zdarte kolana i nadgarstki. Chciałaś jak najszybciej iść do domu, jednak przystojniak nie chciał cię puścić samą w takim stanie. Postanowił wziąć cie do siebie. Nie byłaś przekonana do końca, gdyż go nie znałaś. Lecz potrzebowałaś pomocy. Całą drogę chłopak milczał, wydawał ci się znajomy, gdy byliście na miejscu ściągnął bluzę i okulary. Dopiero wtedy przypomniało ci się, że znasz tę twarz. To był Niall Horan z zespołu 1D. Stanęłaś jak słup, a Niall uśmiechnął się miło do ciebie. Nie mogłaś uwierzyć we własne szczęście. Z trudem wypowiedziałaś:
-Niall Horan, to ty! Zawsze chciałam cię poznać.
a on odrzekł:
- No to teraz masz okazję. Możesz spędzić ze mną i chłopakami cały dzień.
Odpowiedziałaś bez zastanowienia:
- Muszę iść do szkoły, ale w sumie to jedyna okazja, żeby spełnić moje największe marzenie, zostaję!
Niall dał ci swoją bluzę, bo twoja była zdarta i cała zakrwawiona. Louis miał niezły z tego ubaw, widział, że między tobą a jego przyjacielem z zespołu coś iskrzy. Chłopcy przyjęli cię z radością do swojego domu. Świetnie się razem dogadywaliście. Niall był trochę nieśmiały, ale pomimo tego milo spędziliście czas razem. Byliście wspólnie na kręglach, na basenie, a potem na pizzy. Niestety dzień się już powoli kończył, więc chłopcy odwieźli cię do domu,chłopcy dali ci swoje numery. Niall nie chciał cię puścić do domu, nalegał abyś została z nimi już na zawsze. Bardzo cie polubił, było to widać gołym okiem.Jednak wasz kontakt nie urwał się. Zaprzyjaźniliście się i to bardzo. Codziennie biegaliście po parku , przy świetle księżyca, odpoczywaliście na ławce przy fontannie, przegadywaliście ze sobą dłuższy czas. Niall nie był ci już obojętny. http://www.youtube.com/watch?v=P27JIWSfXLM POLECAMY ODTĄD TĄ PIOSENKĘ!
Pewnego dnia, gdy szłaś do domu chłopców zauważyłaś jak blondyn żegnał się z jakąś dziewczyną, całując ją w czoło. Było ci bardzo smutno, czułaś się bardzo źle, nie mogłaś tego wytrzymać dlatego nagle urwałaś z nim kontakt. Niall wydzwaniał do ciebie całymi dniami i nocami. Nawet wysłał ci sms-a z wiadomością o ich koncercie w Polsce. Było to parę kroków od twojego domu.Do końca nie chciałaś na niego iść. Jednak w ostatniej chwili zdecydowałaś się pójść i stanąć w niewidocznym miejscu, tak aby Niall cię nie zauważył. Mieli już grać ostatnią piosenkę, bardzo się zdziwiłaś bo wtedy Harry powiedział, że na koniec będzie specjalna dedykacja. Niall wziął mikrofon i bukiet róż do reki i powiedział:
- Tej piosenkę dedykuje mojej przyjaciółce[T.I], wiem że tu jesteś bo taką piękność nawet na końcu świata zauważę.
Zayn i Liam wyciągnęli cię siłą na scenę! Niall mówił dalej:
- Może się ośmieszę, ale czuję coś do ciebie więcej niż tylko przyjaźń, nic nie poradzę to uczucie mnie przerasta. [T.I] kocham cię i nigdy nie przestanę! Będziesz moją księżniczką?
Głos mu drżał, bał się twojej reakcji. Z płaczem ledwo wymówiłaś słowo T...AAA..A.KK! Wasze usta złączyły się w czuły pocałunek, a cała publiczność biła wam brawo. Inne fanki były smutne ale jednocześnie cieszyły się z waszego szczęścia!  Niall chwycił cie w objęcia i kręcił się z tobą. Byłaś najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Jednak jedna rzecz nie dawała ci spokoju. Kim była ta dziewczyna? Okazało się, że to starsza siostra Harego, która radziła Niallowi jak ci wyznać miłość. Wasze uczucie stawało się coraz to bardziej mocniejsze! Była to prawdziwa miłość, a nie ZAUROCZENIE!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz