sobota, 21 kwietnia 2012

Czwarty Rozdział


Jesteście parą z Louisem już od roku. Lou jest dla ciebie bardzo czuły i opiekuńczy. Wszystko między wami świetnie się układa. Ty również bardzo mocno go kochasz. Opiekujesz się domem, a twój ukochany jest piosenkarzem wraz ze swoimi czterema kumplami  - Liamem, Harrym, Niallem oraz Zaynem. Razem tworzą znany zespół - One Direction. Jesteś prawie, że na każdym ich koncercie. Pewnego dnia Louis zabrał cię do kina, a potem do restauracji na romantyczną kolację przy świecach. Na koniec twój przystojniak zabrał cię na wieczorny spacer po parku. Razem usiedliście na ławce przy stawie, w którym odbijał się blask księżyca. Louis wziął cię za rękę i posadził na swoich kolanach, po czym objął cię i zaczął mówić "Jesteś dla mnie światełkiem w wielkim tunelu, z którego nie mogę znaleźć wyjścia, kobietą mojego życia, zawsze to ty będziesz dla mnie najważniejsza, na 1 miejscu w mojej hierarchii. Pamiętaj o tym, że cię kocham ponad życie i zawsze będę przy tobie" po czym namiętnie cię pocałował. Zostaliście w parku jeszcze chwilę rozmawiając, obejmując i przytulając ze sobą. Potem spędziliście razem calutką noc. Parę dni później nie czułaś się za dobrze ... nie miałaś ochotę nic jeść, co chwilę robiło ci się niedobrze. Jeśli coś zjadłaś to po chwili wszystko zwracałaś z powrotem. Domyśliłaś się co może się dziać. Twoje przypuszczenia się potwierdziły - okazało się, że jesteś w ciąży z Louisem. Bardzo się tym przejęłaś, czułaś że zostaniesz z tym wszystkim sama i twój ukochany cię przez to zostawi. Cały dzień płakałaś, nie mogłaś dojść do siebie. Myślałaś co zrobić. Jednak po dłuższym zastanawianiu się doszłaś do wniosku, że musisz mu powiedzieć, w końcu to ojciec twojego dziecka. Długo czekałaś, aż Lou wróci z pracy. Siedziałaś w kuchni płacząc, nawet nie usłyszałaś gdy twój chłopak wrócił do domu. Kiedy usłyszał twój płacz od razu czym prędzej przybiegł do ciebie. Klęknął przed tobą, otarł łzy spadające na podłogę z twoich policzków i ze zmartwieniem zapytał "Co się dzieje, kochanie? Nie płacz już dobrze, jestem tu, przy tobie". Przytuliłaś go z całych sił, po czym postarałaś się w końcu coś z siebie wydusić. Odpowiedziałaś "b...bo...Louis... Jestem w ciąży z tobą, będziemy mieć dziecko" nie wytrzymałaś i wybuchnęłaś płaczem. Lou wziął cię na ręce i zaczął okręcać się we wszystkie strony. Ucieszył się, powiedział "W takim razie dlaczego płaczesz? Przecież będę tatą, to najszczęśliwsza chwila w moim życiu. Kocham cię moja mała księżniczko" To była dla was nie do określenia radość. Dla ciebie - bo jesteś pewna, że Lou cię nie opuści, a dla Louisa - bo nareszcie zostanie tatusiem i to z taką wspaniałą kobietą jak ty. Odtąd Louis opiekował się wami (tobą i małym dzieciaczkiem) jeszcze bardziej. Gdy przychodził z pracy najpierw całował ciebie, a potem wasze dziecko, patrząc na twój okrąglutki brzuszek. Często tak po prostu podchodził do ciebie klękał głaszcząc cię po brzuchu i mówiąc "Tatuś nie może się doczekać kiedy przyjdziesz na świat i nareszcie będzie mógł wziąć cię na ręce". Louis stał się najlepszym tatą na całym świecie. Nie pragnęłaś już niczego więcej zmieniać. Chciałaś żeby tak było już wiecznie.

1 komentarz:

  1. Super<3 No no Louis mógłby być tatusiem moich dzieci <3 Mrr *________*

    OdpowiedzUsuń