środa, 25 kwietnia 2012

Jedenasty rozdział :

Ty i twój chłopak Louis zamierzacie spędzić ze sobą cały dzień.Rano wstajesz bardzo wcześnie,szykujesz się i jesz śniadanie ktore przygotował Lou.Gdy wychodzicie z domu Louis oczywiście pakuje do twojej torebki 2 marchewki.
T:Lou co ty wyprawiasz.?
L:Przecież dzień bez marchewki jest dniem straconym :)
Ty się uśmiechasz a on całuje cię w policzek.Chodzicie po parku...Jednak podczas waszego spaceru nie brakuje fanek 1D,piszczących i błagających o autografy.Trochę cię to denerwuje ale nie dajesz tego po sobie poznać..Po spacerze Lou zabiera cię do jego ulubionej małej kawiarni.Zamawiacie kawę i siadacie przy stoliku.Lou wyciąga z twojej torebki marchewkę ,mówiąc do ciebie:
L:No i jak tam moja marcheweczko.?:D
T:Hmm...może być
L:Stało się coś.?
Jednak ty nie odpowiadasz wzrok masz wbity w podłogę.Zastanawiasz się czy powiedzieć chłopakowi co ci się nie podoba,jednak gdy zauważasz gromadkę dziewczyn gapiących się na was,czekając na wasz ruch z aparatem i zeszytem w ręku.Niepewnie mówisz:
T:Lou..nie wiem jak to ci powiedzieć ale wkurzają mnie te  fanki 1D śledzące każdy nasz ruch...bardzo się cieszę że masz tłumy fanek,ale dla mnie robi się to dobijające.
L:Aaa..to wszystko tłumaczy.:)Nie zwracaj na nie uwagi...one po prostu ci zazdroszczą że masz przy sobie takie ciacho jak ja.!
T:Hahaha całkiem możliwe...Wiesz mam dość wrażeń na dziś.Może choćmy do domu włączmy jakiś film i cieszmy się sobą.:)
L: Dobrze.Ale przyznaj przystojny jestem :p
T:Tak a do tego cały mój.
L:<T.I> Kocham cię .!
T:Ja Ciebie też.
Gdy wracacie do domu siadacie na kanapie i wtuleni w siebie oglądacie film i rozmawiacie o waszej przyszłości... Na sam koniec spędzacie z sobą upojną noc!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz