sobota, 21 kwietnia 2012

Trzeci Rozdział

Był czerwcowy poranek, dzień podpisywania płyt i rozdawania autografów przez twoich idoli, ONE DIRECTION. Czekałaś na to od dłuższego czasu. Wystroiłaś się, wyprostowałaś włosy i zrobiłaś powalający makijaż. Zawsze miałaś przy sobie medalik w kształcie czterolistnej  koniczynki. Dotarłaś do budynku, gdzie czekało na nich wiele fanek, kolejka była długa, lecz miałaś na myśli tylko to, że spotkasz swojego przystojniaka- Harrego. Nadeszła twoja kolej, serce biło ci coraz mocniej, drżącym głosem przywitałaś się z chłopcami . Byłaś wpatrzona głównie w Harrego. Jego zielone oczka i kręcone włoski zabierały ci dech w piersiach! Nie obchodziło cię to, że inne fanki krzyczały, że teraz ich kolej. Pożegnałaś się i odeszłaś. Nie dostrzegłaś, że podczas rozmowy upadł ci twój amulet szczęścia, podniósł go Harry i biegł za tobą co tylko sił w nogach, aby cię dogonić.Niestety fanki utrudniały mu spotkanie z tobą, Zorientowałaś się dopiero w domu, że nigdzie nie ma twojego medalika, byłaś spanikowana, ponieważ była to pamiątka rodzinna. Przeszukałaś wszystkie zakamarki, lecz bez skutków. Pogodziłaś się z tym, że już go nie znajdziesz. Na drugi dzień szykował się koncert w Krakowie, na który zamierzałaś pójść. Bawiłaś się świetnie. Pod koniec piosenki ,,Moments,, łzy lały ci się po policzkach, była to jedna z piosenek która cię wzruszała, do tego Harry zawołał:
-Jeśli jest tu dziewczyna o cudnych brąz oczach i długich włosach, która zgubiła medalik, proszę wyjść na scenę. Zorientowałaś się, że chodzi o ciebie, wybiegłaś po schodkach na scenę, z radości i ekscytacji pocałowałaś Harrego. Chłopak się zarumienił. Za kulisami skupiał swój wzrok tylko na tobie. Louis, Zayn, Liam i Niall wiedzieli o co mu chodzi, z pretekstem, że Paul ich woła zostawili was samych. Widocznie Harry się w tobie zakochał, nie ukrywając ty w nim też, Porwał cię w szarmancki sposób i wyraźnie uświadomił ci, że coś do ciebie poczuł. Nie byliście pewni czy coś z tego wyjdzie, gdyż nie znaliście się dobrze.Wasze ręce splotły się razem a usta połączyły się w długi i czuły pocałunek. Chcieliście dać sobie szansę. Zayn próbował wam przerwać sielankę, lecz na marne.Skupieni byliście tylko na sobie. Ciepłymi wieczorami chodziliście na długie spacery, w świetle księżyca. Harry zawsze odprowadzał cię pod sam dom, nawet podczas deszczu pożyczał ci swoją zadużą bluzę. Troszczył się o ciebie. Wasza miłość kwitła niczym stokrotki na wiosnę!


Dopiero zaczynamy prosimy o uwagi i opinie w komentarzach :)

1 komentarz: